06 lipca 2007, 12:18 - piątek
lipiec 2007strona główna
Nie mamy Pana płaszcza i co nam Pan zrobi.....

Okiem Tomasza:

Wycieczka do kina, wycieczka do marketu, wycieczka gdziekolwiek i kiedykolwiek charakteryzuje się tym, że zawsze towarzyszy mi w tym mój czerwony plecak. Nie lubię nosić w rękach i w kieszeniach dokumentów, portfela, telefonu i paru innych drobiazgów, które są dla mnie niezbędne.

Niestety plecak ten działa na wszystkich możliwych stróżów porządku jak płachta na byka (to może dlatego, że jest czerwony) i chcą abym zgodnie z ich rozkazem potulnie oddał go do szafki, depozytu, itp. Moje wrodzone poczucie wolności jednostki (i pewnie też zwykła przekora) nie pozwala mi na to i różnymi argumentami się posługując wchodzę z plecakiem. Panowie używając tez różnorodnych argumentów próbują mnie od tego odwieść. Zazwyczaj ostateczny "straszak" to, że mnie zrewidują. Przy okazji pozdrawiam Pana kierownika z Castoramy z M1, naprawdę miły człowiek i zawsze wymieniamy kurtuazyjne dzień dobry jak już nadgorliwy podwładny go wezwie.

W środę byliśmy w kinie (Cinema City - Konepolis) na filmie, ja oczywiście z plecakiem, zresztą tydzień wcześniej bez żadnych uwag zostałem wpuszczony. Tym razem Pani kategorycznie stwierdziła, że nie wolno a mi nie udało się jej przekonać do swoich racji. Nastąpiło wtedy przejście do instancji wyżej, przyszedł Pan kierownik, wywiązała sie dyskusja, że z plecakami nie wolno, ale z torbami na ramię to i owszem, padały argumenty, że ja tam mogę mieć własne żarcie, niebezpieczne przedmioty (do Pana nie trafiały argumenty, że nóż mogę włożyć do kieszeni, a do kobiecej torby wejdzie 5 razy więcej niż do mojego plecaka) ale najważniejszym argumentem było, że przecież tak jest w regulaminie i nawet jak by chciał mnie wpuścić to nie może. Fakt nie znałem regulaminu więc poprosiłem Pana o pokazanie mi gdzie to w tym regulaminie jest napisane. Pan 3 razy czytał regulamin ze zwycięską miną i mrucząc pod nosem "to przecież było w punkcie piątym", ja też czytałem i nie udało nam się znaleźć niczego o plecakach i zakazie. Na koniec spytałem Pana "to co dalej" - "no nic nie ma więc proszę wejść z plecakiem".

Tomek
   Komentarze: 0
   Dodaj komentarz: