15 stycznia 2009, 19:38 - czwartek
styczeń 2009strona główna
skrawki

Dieta mi nie idzie. Za dużo okazji (a to koncert, a to gość, a to urodziny) i za bardzo głodna jestem w pracy. Muszę ją trochę przerobić. Ale za to przyszła już waga zamówiona na allegro, więc mam dodatkową motywację w postaci widocznej ile-tylko-razy-dziennie-mam-ochotę siódemki z przodu. W którą oczywiście nikt mi nie wierzy. Ma to pewne plusy, ale wprawia mnie w nieustanne zdumienie.

W pracy kicha, bo mamy remont, więc możemy co najwyżej podłubać w papierkach, ale za wiele tego nie ma. Więc nuda. Siedzimy, gadamy, odbieramy telefony i martwimy się przyszłością. Głownie ja się martwię, bo okazuje się, że na razie nie ma jeszcze kontraktu na wykonywane przeze mnie badania. 

Promykiem w tym wszystkim jest wydrukowana i leżąca w mojej szufladzie rezerwacja biletu do Dublina, do Anny. Yes, yes, yes. W marcu lecę do niej na 4 pełne dni. Obiecała kawałek miejsca do spania i możliwość wyjadania lodówki, więc powinnam dać radę. Na razie zbieram na euro, bo mam nadzieje na przywiezienie sobie nowego Jamiego Olivera no i w ogóle jakieś małe atrakcje.

I tak sobie życie płynie i płynie.

Rozrywane co najwyżej ziemniaczenym flejmem na blipie.
Wesoło :)

 

   Komentarze: 4
1.
stober
» 2009-01-15 21:51 » ---.icpnet.pl
zazdroszczę Dublina :>
Tylko to euro dlaczego tak cholernie drogie??? :/
 top
2.
Aleksandra
» 2009-01-15 22:57 » ---.icpnet.pl
euro jestem w stanie przeżyć
dlaczego ten frank taki cholernie drogi? (dzisiaj rata ;/)
 top
3.
mila
» 2009-01-16 11:17 » ---.dip.t-dialin.net
olenka wszystkie diety to suki!
zwlaszcza te zimowe!

ja tez sie chce do dublina wybrac ale w maju zeby juz bylo zielono i zeby bylo slonce bo od wczoraj dublin to ja mam za oknem permanentnie :)
 top
4.
Aleksandra
» 2009-01-16 16:18 » ---.icpnet.pl
to tam jest zielono i słońce? chyba przez 15 minut w południe ;P
 top
   Dodaj komentarz: