Janusz L. Wiśniewski "Kochanka"
A jeszcze nie tak dawno, oddając książkę Mauej przepisywałam na kolanie ten jeden cytat. Pochodzi z opowiadania "Kochanka", opublikowanego w zbiorku "Zespoły napięć". Kiedy czytałam go jakoś w lutym (?) stwierdziłam, że odpowiada on dokładnie stosunkom RG-ja. Książkę oddawałam tydzień lub dwa temu. Życie...
"... zrozumiałam, że on nie będzie nigdy tylko moim mężczyzną. Jego można mieć całego dla siebie tylko okresowo. I powinnam to zaakceptować. Jeżeli nie można mieć całego ciasta, to i tak można mieć radość przy wydłubywaniu i jedzeniu rodzynków. Poza tym warto żyć chwilą, choć często chce się własne serce odłożyć do lodówki."
I znamienne wydało mi się to, że ja przecież nie lubię rodzynków.









