13 grudnia 2006, 23:15 - środa
grudzień 2006strona główna
kulinarnie

Pierniczki upieczone, w tym roku z wyjątkowo małej porcji, bo tylko z kilograma mąki, ale mam nadzieję, że wystarczy. Lubię je robić, korzystam wtedy z przedpotopowych foremek z piekarni mojego pradziadka i zawsze przypominam sobie słowa kogoś z rodziny, że mam dobre geny "kulinarne" po nim. Poza tym w całym domu pachnie wtedy świętami. Niestety, gotowanie ostatnio przestaje mnie cieszyć. Obawiam się, że trochę winny jest brak entuzjazmu z męskiej strony rodziny oraz generalna rozbieżnośc gustów w domu. Szpinak, jarzynową, kaszankę i placki ziemniaczane można zrobić, gdy nie ma jednego z braci, rybę, barszcz biały, kapuśniak gdy nie ma drugiego (który wydziwia i tak przy wszystkim co jest robione). Chińszczyzna jest zjadliwa, mielone są kiepskie, pomidorową nie idzie się najeść, kotlety się znudziły, a wszelakie moje inwencje bywają zbyt wymyślne (bo sos trzy sery do makaronu śmierdzi etc.). Zapiekanka ziemniaczana, żur i makaron z sosem pomidorowym (domowym, na zasmażce) są witane zawsze z zadowoleniem, no ale ile można...!

Ja oczywiście też nie jestem święta - nie lubię wątróbki i innych podrobów.

Najbardziej lubię więc gotować i eksperymentować z Tomaszem (koniec pisania o nim per RG ;>). Oboje lubimy rozmaite połączenia, chociaż większość naszych potraw oscyluje w okolicach kuchni włoskiej. Idealnie też nie jest - Tomek nie lubi kaparów, cebuli i majonezu. Ale tak czy siak, w kuchni się dogadujemy. I na jego imprezach mogę się ralizować kulinarnie, tworząc na przykład małe ptysie nadziewane smacznymi pastami. Tomek rozumie też kilkuminutowe wybieranie sera do makaronu oraz fakt, że łosoś jest pyszny. Ciekawe, jak to będzie z naszymi małżeńskimi posiłkami. Pewnie będziemy dużo chodzić do Sorelli :)

A na koniec chciałam jeszcze stwierdzić, że pół piwa po robocie to nie jest dobry pomysł
SPAAAAAAAAAAAĆ!

PS. dodawanie archiwalnych notek wstrzymane ze względu na egzamin

 

   Komentarze: 2
1.
Ja
» 2006-12-14 08:13 » ---.icpnet.pl
działa?
 top
2.
iskanna   www
» 2006-12-14 09:14 » ---.icpnet.pl
Sos serowy im śmierdzi? Heretycy...
I podziwiam - ja się kiedys zbuntowałam takim wybrzydzaczom. Nie smakuje obiad? Trudno. W szufladzie sa zupy w proszku - prosze sie czestowac ;>
Podziałało...

A alkohol w grudniu to widać zdrzdziecki napitek nie tylko dla mnie :)
 top
   Dodaj komentarz: